zapraszam innych do pisania....


  • pu-members

    kto spróbuje jako pierwszy???

    text alternatywny


  • pu-members

    Ahoj żaglarzu bezmiaru internetu…

    Może ja zacznę, zgarniając główną nagrodę - poklask przybyszów kablowych skrętek wszechświata.

    W odcinkach będę tutaj publikować najnowszą moja powieść - jak Sienkiewicz w XIX wieku na łamach gazet publikował Trylogie. W przeciwieństwie do Sienkiewicza, ja nie będę miał iluś tam groszy za słowo - ale coś równie cennego co on - satysfakcje tworząc telenowele - “Ku pokrzepieniu serc…”

    trylogia.jpg

    //Narqua i C.D.N…


  • pu-members

    millo merquez

    wspomnienia z miasta bezprawia
    

    Tak więc ciężarem jest dla mnie istnienie, życie ohydą, a śmierć wybawieniem! [Johann Wolfgan von Goethe - Faust]


    Prolog

    Można powiedzieć, że ziemia ta, wyjałowiona z pieniędzy i dóbr, stanowiła istne piekło na Ziemi. Tam właśnie w nocy powstawały z krypt domów robotniczych demony nocy, a w dzień ojcowie i matki tych demonów szły do ciężkiej pracy…

    demon.jpg

    C.D.N.
    //JaPA


  • pu-members

    Krąg Pierwszy – Ziemia

    rozdział I
    Proszę mi wierzyć, że o charakterze ludzi decydują ich poranki.
    [Milan Kundera – Walc pożegnalny]

    Blok ten jakby inny stał w centrum tej ziemi. Mały dwu-klatkowy,
    nie należał ani do wojsk lądowych ani lotniczych, ani do kolejarzy, ani robotników zakładów chemicznych czy mechanicznych, też nie mieszkali w nim w całości górnicy z kopalni soli. Był niczyj w samym środku – niepozorny, najmniejszy i zagadkowy, był inny – jakby wybrany.

    Przed blokiem tuż na skrzyżowaniu chodników stała budka telefoniczna, co wskazywało, że mieszkała w nim jakaś ważna persona, ale nie tak ważna jak w bloku obok – wojsk lądowych, w której mieszkali oficerowie średniego szczebla, wyższego, a nawet generałowie – ale Ci najwyżsi zapewne mieli telefony w swoich domach. Takie czarne do połączeń z jednostką i też takie czerwone do połączeń nadzwyczajnych – z Partią. Ale co do zagadkowej budki przy chodniku - nigdy nie było wiadomo kto z tej budki wykonał dany telefon…

    Codziennie u podnóża wspomnianego bloku, tuż przed siedliskiem służby więziennej stała co rano o 6 czarna wołga, a potem o 6:30 zielony duży fiat. Do czarnej wołgi jak się domyślacie wchodził wysoki oficer służby bezpieczeństwa, a do zielonego dużego fiata generał wojsk lądowych. Gdy wszystkie rowery, prywatne samochody i uczniowie opuścili bloki i poszli do swych fabryk, swoich kramów czy innych zajęć i tylko matki z dziećmi w niebieskich wózkowych gondolach, zostały na chodnikach i ławeczkach – pod podnóże wspomnianego bloku podjeżdżał srebrny mercedes, o różnych godzinach, czekając raz długo, a raz krótko na człowieka, który wolnym krokiem w gustownej i drogiej, zachodniej odzieży raczył czasem zejść i pojechać tym mercedesem do swojej pracy – był to Zenon K. – prawdziwy strażnik, generał i opiekun tego miasta.

    Tak zaczynam się każdy poranek na ulicy sportowca, bohatera Polski, rozstrzelanego przez Niemców w Palmirach pod Warszawą – Janusza Kusocińskiego w pewnym zagadkowym „Mieście Bezprawia”.

    budka-tel-prl.jpeg C.D.N.
    //JaPA