PRZEDSTAWMY SIĘ...


  • administrators

    autor: miles » 11 lis 2015, 7:11
    Witam serdecznie łamy internetu i Ciebie również internauto :-)

    Jestem miles , jestem jednym z adminów Pieknego Umyslu com. Od ponad roku prowadzę coś co nosi miano Wortalem dla osób po kryzysach psychicznych i istnieje w internecie pod adresem:
    www.pieknyumysl.com

    Domena (pieknyumysl.com) wykupiona została kilka lat temu i jest kontynuacją pokoi dla chorych psychicznie z zlikwidowanego POLCZATU około 2008/09 roku.

    Przez kilka lat pieknyumysl.com był tylko i aż czatem w php na hostingu w az.pl, niestety wciąż wyłączany z uwagi na przeciążenie hostingu w końcu został wyłączony i zastąpiony w marcu 2014 roku czatem opartym o technologie/protokół XMPP/Jabber i przeniesiony na dedykowany serwer…

    Zachęcam do stworzenia konta na naszym Wortalu pisaniu, czartowaniu i samowspieraniu się - szczególnie w melancholii wszelakiej lub mani. Gdyż dla ludzi z “branży” - granica między normalnością a chorobą / a szeleństwem; granica między radością a samobójstwem jest bardzo wątła i krucha.

    Również zachęcam innych, szczególnie rodziców, rodzeństwo dotkniętych chorobą osób bliskich - do dołączenia do nas, gdyż pełne zrozumienie chorego - to nie tylko wciskanie mu i przemycanie leków, ale coś więcej, o wiele więcej…

    Lekarze i psycholodzy, szczególnie na początku swojej drogi terapeutycznej zachęcamy do odwiedzenia nas i poznania opini praktyków oraz spojrzenia na problem chorób psychicznych po tej drugiej stronie lustra…

    Zatem do dzieła:
    http://puczat.pl/rejestracja

    Ahoj znad morza,
    miles

    autor: AlgaRytm » 11 lis 2015, 10:15
    Jestem Łukasz, mam 25 lat. Jestem studentem biotechnologii na siódmym i ostatnim semestrze studiów inżynierskich, planuję pójść na studia magisterskie.
    Choruję na schizofrenię i na co dzień zmagam się z objawami takimi jak niewyraźne głosy czy wahania nastroju w kierunku manii, ponieważ w przebiegu mojej choroby występuje lekki komponent afektywny.
    Rodzina mnie wspiera, bez niej nigdy nie skończyłbym studiów ponieważ co roku w okresie wiosenno-letnim choroba u mnie nawraca w mniejszym lub większym stopniu i pierwsze co chcę zrobić to rzucić studia.
    Mam dobrego lekarza, który nie pozwala mi strzelić sobie w stopę z leczeniem typu zamiana leków czy odstawianie ale jak wie że coś jest dla mojego dobra to idzie na rękę, jak na przykład ostatnio ze zmianą tabletek na te rozpuszczalne w jamie ustnej po których nie dostaje się napadów głodu w dzień.
    Palę papierosy, tutaj lekarz strasznie na mnie naciska żeby się nie truć, przechodzę na elektronicznego który jest mniejszym złem.
    Jak każdy mam też swoje deficyty, nie radzę sobie w rozmowach z ludźmi, moja uwaga jest dość selektywna i nie potrafię utrzymać głównego wątku rozmowy tylko dążę do wybrania z niej tego co mnie interesuje, szczególnie w grupach osób.
    Z lękami jako tako sobie radzę, mam je ale oswojone i przełamane, gdy gorzej się czuję to one wracają i nie mam na tyle świadomości aby stać ponad nimi, ponad reakcjami mojego organizmu.
    Interesuję się grafiką komputerową i programowaniem, znam podstawy programu Adobe Illustrator, a z programowania poznaję język Julia który ma wysoką wydajność porównywalną z C, jest wysokopoziomowy i jest stosowany w zastosowaniach naukowych.
    Innym moim zainteresowaniem jest fantastyka, czytam dużo książek, najbardziej lubię Wiedźmina.

    autor: szelestciszy » 11 lis 2015, 13:12
    0_1489675941591_zwierciadlo_duszy0-e1465245567846.jpg

    Witajcie…,od jakiegoś czasu bywam na czacie Pięknego Umysłu [może od roku]
    Nie lubię pisać o sobie, w sensie o mym prywatnym życiu - lecz wole bujać w obłokach.
    w chorobie powstało wiele fajnych myśli ,które przelewałem na papier.
    Prowadzę BLOGa w którym można trochę skraść odrobinkę mnie i tamten czas w którym się znajdowałem,
    stan choroby…górki jaką miałem przez długi okres życia. Jeśli chodzi o opis, pójdę na łatwiznę i wkleję go z bloga.
    ps. od dłuższego czasu nie pisze prawie nic, a rysuje w ołówku dla odmiany. ZAPRASZAM wiec do lektury :

    O sobie…dla siebie,tym dziele się z WAMI.
    O życiu, o dołkach …brnę,opisując – wersami.
    Ryje …wszelakie historyje:o bycie,niebycie.
    W głowie pełno skreśleń?Mym wspaniałym zeszycie.

    Szelest czasem myśl sobie…co ja, tu jeszcze … na BLOGU robie?
    Szkoda by było zaprzepaścić - Zgrabne Me myśli, jak kabarety.
    Nie pisane …do skarpety czy szuflady,nie szukajcie tu ogłady.
    Nie pisane dla zaszczytu.A powstały wśród niebytu -oddalenia
    w ciężkich chwilach , uniesieniach.

    Jeśli chodzi o rysowanie…to moje hobby,na stresów usuwanie, pozbywanie
    (lepiej zresztą mi to wychodzi ,niż pisanie-wersów składanie)

    Teraz …macie MNIE już na widelcu.opis jak z archiwum X -o wisielcu,ponuraku, koziorożcu mym zodiaku.
    Zachłyśnijcie się mną, wejdźcie w role.Więcej nie pisze o sobie,ja to,po prostu…

    Pozdrawiam …i cisze po sobie zostawiam.

    adres do bloga: http://szelestciszy.pl/
    Ostatnio zmieniony 04 lip 2016, 21:10 przez szelestciszy, łącznie zmieniany 1 raz.

    autor: David » 23 gru 2015, 15:10
    Mam diagnozę schizofrenii: urojenia niezgodne z rzeczywistością. Fora psychiatryczne czytam od 7 lat, ostatnie 2 lata pisałem jako Eden na forum EVOT. Mam ponad 40 lat.

    autor: karuna » 05 sty 2016, 17:29
    cześć

    zarejestrowałem się, ze względu szukania swojego miejsca w internecie

    mój nick to: karuna

    chory od 1999 roku praktycznie

    autor: japa » 07 sty 2016, 18:13
    Coś o mnie?
    Jestem 33 latkiem obecnie, mieszkam w Gdańsku. Mam wspaniałą rodzinę i wiodę w miarę ustatkowane życie, gdy nie jestem w mani lub nie jestem hospitalizowany po mani. :-(

    Choruję od 2003 roku na CHAD (czyli z angielska Chorobę Afektywną Dwubiegunową / kiedyś zwaną z rosyjska :-) cyklofremią) - To już 12 lat bycia w “branży”, jak ja to nazywam.

    Przez ten czas podniosłem się z kolan i musiałem nie raz układać strzępki siebie i mojego życia z powrotem w całość - ale walczę i nie poddaje się.

    Mam nadzieję, że i TY drogi czytelniku będziesz walczyć, gdyż jak mówił mój znajomy - również z “branży”:
    “PÓKI WALCZĘ, JESTEM ZWYCIĘŻCĄ”

    Pozdrawiam,
    JaPa
    Patrząc z rynsztoka ku Gwiazdom…

    autor: typasek » 31 mar 2016, 10:44
    Cześć. Ja jestem typasek, i choć nazwa mojego nicku sugeruje inaczej, jestem kobietą. Mam 32 lata I choruje od 27 roku życia (2011) na schizofrenię paranoidalna. Obecnie od roku leczę się i mieszkam w Anglii. Zażywam clopixol, ale rozpoczęłam procedure przejścia z tabletek na zastrzyki clopixolu depo. Co więcej o mnie. …hmm. w Polsce hospitalizowana byłam dwa razy, z tym ze za 1. razem podwojnie: najpierw na polotwartym, a potem rehabilitacja na dziennym. W Anglii hospitalizowana byłam raz, i to mój ostatni kryzys: pod koniec października ubiegłego roku.
    Może jeszcze dopiszę, że miałam w Polsce różne diagnozy na początku. Rozpoczęto od ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych z objawami schizofrenii, potem był zespół urojeniowy a na końcu zespół paranoidalny, gdzie po roku mój lekarz powiedział mi, że to to samo co schizofrenia. Zresztą podobno zawsze tak jest, że schize stwierdza się po czasie jak pacjent ma nawroty. Pozdrawiam wszystkich serdecznie, do zobaczenia na forum lub/i PUczacie; )

    autor: Sebah » 05 lip 2016, 0:21
    Cześć. Jestem Sebah i mam obecnie 33 lata. Mieszkam w małej wsi pod Lublinem. Nie mam własnej rodziny, mieszkam z rodzicami.

    Mam Zaburzenia schizoafektywne od 2005 roku, choć moją pierwszą diagnozą był Zespół paranoidalny, a później Schizofrenia paranoidalna. Tak więc leczę się już 11 lat.

    Przez cały ten okres czasu byłem tylko raz hospitalizowany. Po wyjściu z kliniki przez wiele lat ciężko mi było się pozbierać i ustabilizować. Ale w końcu się udało. Już od dłuższego czasu nie miewam skrajnych urojeń ani omamów, natomiast mój nastrój pozostawia wiele do życzenia. Ale jakoś brnę do przodu.

    I Wy, Drodzy Czytelnicy, nie poddawajcie się, tylko brnijcie do przodu. Jak powiedział nieżyjący już psychiatra Antoni Kępiński w swojej książce: CZAS MOŻE BYĆ KONSTRUKTOREM LUB DESTRUKTOREM. GDY MAMY ODWAGĘ PRZEBIĆ SIĘ W CIEMNOŚĆ PRZYSZŁOŚCI I ROZJAŚNIĆ JĄ SWOIM WŁASNYM PLANEM AKTYWNOŚCI, JESTEŚMY JEJ TWÓRCAMI, CZAS TAKI NAS CIESZY, A NIE PRZERAŻA, NIE JEST NASZYM WROGIEM, ALE PRZYJACIELEM.

    Pozdrawiam,
    Sebah

    autor: bialabrzoza » 10 lip 2016, 14:20
    Jestem bialabrzoza a tak naprawdę Agnieszka.urodzilam się w łukowie w 1977 ale całe moje dzieciństwo spędziłam w Gdańsku, tam skończyła Liceum.przez 5 lat pracowałam w Empiku na dziale muzyki.interesuje się muzyką,literatura i Irlandią oraz historią.wyjechalam z polski do Londynu i tu z paroma latami przerwy jestem od 10 lat chyba.zachorowalam na schizofrenię paranormalna w 2010 roku i choruje dotychczas.mam etap remisji od roku może półtorej .w Londynie sprzątam.to chyba tyle z suchych informacji o mnie.a Agnieszka